Chciałabym podzielić się swoimi doświadczeniami z każdą dziewczyną, która ma te same problemy.

Zawsze nienawidziłam moich długich, wystających, asymetrycznych warg sromowych. Miałam to odkąd byłam nastolatką. Z wiekiem zdałam sobie sprawę, że wargi sromowe moich koleżanek, kobiet w gazetach i w internecie wyglądają inaczej. Chociaż wiedziałam, że to jest normalne, nadal czułam się niekomfortowo. Chciałam tego zabiegu, odkąd skończyłam 18 lat.

Unikałam mężczyzn, bo wargi zawijały mi się podczas stosunku. Było to krępujące, ale też bolesne. Uwierały w bieliźnie i ocierały podczas biegania.

Zabieg był rozległy, bo polegał na ścięciu warg sromowych oraz na poprawie napletka łechtaczki. Nie spałam podczas zabiegu. Godzinę wcześniej wzięłam lek przeciwbólowy. Na sali zabiegowej lekarz oznaczył miejsca nacięcia i wstrzyknął mi lek znieczulający miejscowo. Trochę szczypało, ale nie było bolesne. Po tym nie czułam nic. Miałam film na moim telefonie i na tym się skupiłam.

Kiedy skończyliśmy, przyłożono mi okład z lodu, dostałam wkładkę do majtek i pojechałam do domu.

Pierwszego dnia nakładałam na ranę zimne okłady, nawet podczas snu. Ból był minimalny. Nie brałam żadnych leków przeciwbólowych. Dbałam o higienę, brałam antybiotyk doustny oraz pryskałam tę okolicę płynem odkażającym po każdym siusianiu.

Mimo tego mój srom wyglądał makabrycznie, wszystko było spuchnięte. Jednak byłam bardzo podekscytowana i szczęśliwa widząc zmianę w jego wyglądzie. Jak dotąd ból był minimalny, a obrzęk był niewygodny tylko w pierwszym tygodniu. Potem niestety przerodził się w okropne swędzenie. Na tę ewentualność dostałam od lekarza receptę na maść ze sterydem. Gdy ją w końcu wykupiłam i posmarowałam, od razu poczułam ogromną ulgę.

Po 2 tygodniach

Z dnia na dzień widziałam ogromną różnicę. Jestem bardzo szczęśliwa, że podjęłam tę decyzję. Wiem, że jeszcze muszę się ograniczać z wysiłkiem fizycznym, ale nie mogę się już doczekać, kiedy wrócę do normalnego życia.

Po 6 tygodniach

Jestem zadowolona z tego, że wargi sromowe są znacznie mniejsze. Zamierzony efekt został osiągnięty. Teraz zauważyłam, że jedna jest nieco dłuższa, albo tak się układa, bo jak sobie poprawię, to wygląda super. Chyba zaczynam się za bardzo temu przyglądać 😊. Właściwie to cieszę się, że teraz nie mam partnera, bo mogłabym być zakłopotana. Wiem, że ostateczny efekt pojawia się nawet po kilku miesiącach, więc cierpliwie czekam i ufam lekarzowi.